Zastaw się, a postaw się to reguła, która rządzi w naszych domach, szczególnie w okresie przedświątecznym. Wyjątkowo kosztowne bywają święta Bożego Narodzenia, bo to okres najważniejszych spotkań rodzinnych w roku. Tylko grudzień mija bardzo szybko, a my zostajemy nie tylko z lodówką pełną niezjedzonych potraw, ale przede wszystkim z pustym portfelem. Jak strzec się przed nadmiarem świątecznych wydatków?

Nie mieć, ale być

Święta Bożego Narodzenia to cudowny czas beztroski, który w dodatku budzi wiele wspomnień także tych z dzieciństwa, gdy żadne troski nam nie towarzyszyły i gdy nie obchodziły nas żadne koszty przygotowań do nich. Endorfiny w nas buzują i chcemy sprawić, by te święta były jeszcze piękniejsze. Handlowcy doskonale o tym wiedzą i już jesienią zapalają lampki, ustawiają dekorację i włączają kolędy. To wszystko służy tylko jednemu celowi- sprawieniu, żebyśmy czuli, że musimy kupować i kupować, bo wszystko jest nam potrzebne i musimy to mieć. A my wpadamy w tę pułapkę, jak dziecko w zaspę śniegu i kupujemy bez żadnego umiaru. Tylko zastanówmy się przez moment, czy naprawdę kolejny kilogram szynki sprawi, że święta będą idealne? Co jest ważniejsze, mieć czy być ze sobą, w gronie rodziny i przyjaciół.

Zaplanuj święta

To zupełnie niezrozumiałe, ale co roku, jeszcze w wigilię po sklepach biegają ludzie z rozwianymi włosami i obłędem w oczach, którzy chyba tego dnia, z samego rana przypomnieli sobie, że oto nadchodzą święta Bożego Narodzenia. To ciekawe, bo przecież co roku wypadają one dokładnie tego samego dnia. Nie daj się zaskoczyć i zaplanuj święta. Przede wszystkim ustal, gdzie i z kim je spędzasz. Zupełnie inaczej powinny wyglądać zakupy, jeśli to ty organizujesz kolację, a inaczej jest w przypadku, gdy po prostu wyjeżdżasz i to ty będziesz gościem. To, dlatego tak istotne jest działanie z wyprzedzeniem.

Stwórz listę

Banalne, ale znacząco ułatwia organizację tych trzech świątecznych dni. Zacznij od opracowania jadłospisu, uwzględniając w nim wszystkie ulubione dania domowników i gości, także te nieco bardziej wyszukane. Teraz już tylko dobra lista zakupów i nie snujesz się bez sensu po sklepie, wrzucając do koszyka wszystko, co popadnie. Największy grzech nas, Polaków to fakt, że święta kojarzą nam się ze stołem uginającym się pod nadmiarem potraw, a przecież dziś, gdy wielu z nas jest na diecie, stosuje skomplikowane codzienne jadłospisy, potraw nie daje się zjeść i w finalnie je wyrzucamy. Nie zapominajmy o jadłodzielniach, częstowaniu i… mrożeniu zapasów.

Uwaga, prezenty

Dobrego zaplanowania wymagają nie tylko zakupy świąteczne, ale także prezenty. Także o nich warto pomyśleć wcześniej, szczególnie w tym roku, gdy łańcuchy dostaw są przerwane i na niektóre rzeczy trzeba czekać dłużej, a inne po prostu są niedostępne. Daj szansę sobie, dostawcom i sklepom internetowym, które są zdecydowanie tańsze od tych stacjonarnych. Przemyśl kupienie bonów zakupowych. W styczniu zaczynają się wyprzedaże i za taki bon będzie można kupić zdecydowanie więcej.

Unikaj chwilówek !

Przedświąteczne szaleństwo potrafi nas pociągnąć w kierunku finansowego dna. Nie ulegajmy presji i nie dajmy się wkręcić, w sięgniecie po chwilówki. Szybki pożyczki bez formalności potrafią być udostępniane nawet na stosikach w centrach handlowych, tylko takie pieniądze to zwykle początek wielkich kłopotów. W dłuższej perspektywie to szybkie zakupy, o których zaraz zapomnisz i wielkie pieniądze do spłacenia, o których pamiętać będziesz bardzo długo. A przecież święta będą też w przyszłym roku…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię