Zakochaliśmy się w loftowych i industrialnych wnętrzach, zafascynował nas minimalizm, surowość i ascetyczna aranżacja. Nie zapominajmy jednak, że to my będziemy ostatecznymi odbiorcami i użytkownikami wnętrza. Dlatego zadbajmy o to, abyśmy w naszych czterech ścianach czuli się komfortowo i przytulnie, nawet jeśli wybraliśmy – przynajmniej teoretycznie – niezbyt przytulny styl.

Kolorystyka

Jeśli z kątów bije chłód, a wnętrze jest nieprzyjazne, może warto dokonać zmian w warstwie kolorystycznej? Jest to w zasadzie najprostsze rozwiązanie, dzięki któremu możesz uzyskać znakomite rezultaty. Rozważ pomalowanie ścian, koncentrując się na ciepłej palecie kolorów. Nie musisz dokonywać drastycznych zmian – wystarczy pomalować jedną ze ścian lub jej część. Dobrze jest skorzystać z próbnika kolorów, za pomocą którego ustalisz, które odcienie będą się idealnie ze sobą komponować – nie tylko ścian, ale także mebli i dodatków.

Oświetlenie

Chyba żaden inny czynnik nie wpływa tak bardzo na odbiór wnętrza jak światło. Odpowiednio zaprojektowane oświetlenie, odpowiednio dobrane natężenie i barwa światła oraz dobrze dobrane lampy sprawią, że pomieszczenia będą ciepłe, komfortowe, „domowe”. Światło buduje nastrój! Co proponują w tym zakresie projektanci? Jeśli chcemy osiągnąć ciepłą, domową atmosferę, zdecydowanie odrzucimy żarówki o zimnym, niebieskawym świetle. Warto zrezygnować z jednego głównego źródła światła na rzecz kilku lub kilkudziesięciu zlokalizowanych w różnych miejscach. Dzięki temu w bardzo łatwy i szybki sposób można ocieplić wnętrze, nie ingerując w stałe elementy wnętrza, bez zmiany koloru ścian czy mebli.
W przypadku salonu łączonego z kuchnią warto zastosować oświetlenie ogólne, centralne, sufitowe i ewentualnie kinkiety. Z kolei w salonie i jadalni lampa nisko wisząca nad stołem (lub kilka lamp) sprawdza się świetnie i pozwala stworzyć bardzo domową, przytulną atmosferę. Na ścianach mile widziane będą wszystkie lampy mobilne, na kablu tradycyjnie podłączanym do gniazdka (stolik, podłoga, zawieszona na haczyku), który można wykorzystać do oświetlenia wnętrza, ich zaletą będzie właśnie to, że nie są na stałe przypisane do konkretnej części naszego mieszkania, domu. Kluczem jest możliwość oddzielnego sterowania i włączania określonego segmentu oświetlenia, dzięki czemu oświetlimy wybraną część wnętrza. Zbyt duża ilość światła może męczyć, przytłaczać, a także podkreślać fałdy, kontury, krzywizny, przez co wnętrze wcale nie będzie przyjemniejsze.

Nie chowaj pamiątek w rogach!

Choć staramy się mniej lub bardziej skrycie zaaranżować nasze wnętrze na wzór wnętrz z katalogów, pamiętajmy: czasami lepiej odpuścić. Pięknym zdjęciom kolorowych magazynów zazwyczaj brakuje jednego niezwykle ważnego elementu: gospodarstwa domowego. Nie powinniśmy starać się, aby nasze wnętrze było bezosobowe – odzwierciedla ono naszą osobowość, podejście do życia i zainteresowania. Nie ukrywajmy wszystkich ukochanych kapci, ramek ze zdjęciami bliskich, świątecznych pocztówek, choć mogą nam się wydawać niemodne lub kiczowate. Możemy kontynuować ich „historię”, niech staną się detalami organizującymi wnętrze – ciepłe, domowe, przytulne i indywidualne.
Z drugiej strony uważaj, aby nie dać się ponieść fali nostalgii lub uczuć. Pobawmy się dodatkami, ale nie dajmy im przyćmić starannie zaplanowanej całości.

Okno na świat

Puste i niezabudowane okna podświadomie pytają nas: „Czego tu brakuje?” Jeśli nie pomyślimy o odpowiedniej ramie okiennej, wnętrze może wydawać się niedokończone, pozostawione bez niezbędnego podsumowania. Nie bójmy się zasłon. Lekki, przewiewny materiał pozwoli na swobodne przenikanie światła i nada aranżacji pożądaną „miękkość”. Dostępne są również zasłony lub rolety rzymskie, żaluzje drewniane, żaluzje wewnętrzne.

Moc dodatków!

Nie zapominajmy o roślinach. Do wyboru mamy gatunki, które nie wymagają od nas zbytniej uwagi – nawet kaktusy posadzone w małych glinianych doniczkach będą wyglądać niecodziennie. Dodatkowo w aranżację fantazyjnie można wkomponować nieśmiertelne paprocie, lub rośliny dostosowane do koloru wnętrza, lawendę czy zioła, które ozdobią kuchenny parapet! Uniwersalną receptą na „udomowienie” wnętrza są z pewnością wszystkie dywany i kilimy, które sprawdzają się nawet w minimalistycznym stylu. Do tego poduszki, koce, dywaniki, to elementy, które dosłownie kojarzą się z ciepłem domowego kominka; a nawet imitacja futra zwierzęcego. Aranżując faktury i materiały, wzory i motywy, musimy dążyć do wypracowania pewnego wzoru, spójnego wzoru, w przeciwnym razie uzyskamy efekt misz-maszu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę wpisać tutaj swoje imię